„MiędzykontyMentalna Podróż Motocyklem”- przez Argentynę i Boliwię

Zachęcamy do lektury relacji Liwi i Jokiego z bloga LifeWeLove.com. z podróży przez argentynę i Boliwię:

Przez Argentynę i Boliwię

Z pomocą przyjaznych ludzi udało nam się skompletować bagaż skradziony w
Chile. Opuściliśmy Santiago i ruszyliśmy do Argentyny przez Andy
Przełęczą Los Libertadores. Słynna droga Ruta 40 zabrała nas na północ
Argentyny, do krainy Dolin Calchaquies, skąd niezwykle widokową drogą 68
dojechaliśmy do miasta Salta. W Purmamarca podziwialiśmy Wzgórza Siedmiu
Kolorów. Salinas Grandes, czyli argentyńska pustynia solna dała
przedsmak tego, co za chwilę czekało nas w Boliwii.

Od dwóch miesięcy przemierzamy Boliwię w zachwycie. Zaczęło się bajkowo,
bo od Drogi Lagun, która na wysokości ponad 4000 m n. p. m. prowadzi
między szczytami And, wulkanami, gejzerami, pustyniami i lagunami z wodą
niemal we wszystkich kolorach tęczy. Wokół brodzą różowe flamingi i
stada rozkosznych wikuń. Jednomyślnie okrzyknęliśmy tę trasę najbardziej
malowniczym off-roadem Południowej Ameryki. Potem nie mniejsze wrażenia
na największej solniczce świata: Salar de Uyuni, gdzie na Wyspie
Kaktusów świętowaliśmy Liwii urodziny przy steku z lamy i coca mate.

Miasto La Paz jest jedynym w swoim rodzaju, częściowo osadzone na
wysokich szczytach, wygląda pięknie, ale zaserwowało nam adrenalinową
jazdę niemal pionowymi drogami o szalenie ciasnych i ostrych zakrętach.
Słynną Drogą Śmierci pognaliśmy w stronę Pampy, boliwijskich mokradeł i
dżungli. Drewniana łódka zabrała nas dorzeczem Amazonki w krainę
egzotycznych ptaków, różowych delfinów, małp, które ukradły nam banany z
plecaka, ale też krokodyli i piranii, które przypominały nam jak bardzo
nie chcemy znaleźć się poza burtą. Obecny kierunek: przez Paragwaj do
Wodospadów Iguazu w Brazylii.

468 ad